Moneta nie kłamie, czyli objawy Kryzysu III wieku na monecie imperialnej
Moneta nie kłamie, czyli objawy Kryzysu III wieku na monecie imperialnej.
Terminem Kryzysu III wieku historycy zajmujący się starożytnością nazywają okres od śmierci Aleksandra Sewera do objęcia sterów Imperium Romanum przez Dioklecjana[1]. Można uciec się do stwierdzenia, że powyższy okres dziejów Imperium rozpoczął się jak u Hitchcocka, czyli na początku było trzęsienie ziemi.

Aleksander Sewer oraz jego matka, Julia Mamaea zginęli z rąk zrewoltowanych żołnierzy 19 marca 235 r. w obozie wojskowym w miejscu gdzie obecnie znajduje się miejscowość Bretzenheim w okolicach Moguncji[2]. Aleksander miał w chwili śmierci niecałe 27 lat. Jak pokazały następne lata, w ciągu III wieku śmierć miała zebrać na Palatynie naprawdę obfite żniwo. Wracając jednak do Aleksandra, wraz z wydarzeniami w Bretzenheim, dobiegły końca rządy dynastii Sewerów, a zatem dynastii, która z przerwą wynikającą z przejęcia władzy przez Makrynusa[3], panowała nad Cesarstwem Rzymskim od 9 kwietnia 193 r., a więc prawie 42 lata.
Już w początku III wieku w Cesarstwie nasilały się oznaki kryzysu. Na temat upadku Imperium Romanum istnieje dość bogata literatura[4]. W tym miejscu można jednak zaznaczyć, że dotychczasowa koncepcja ustroju Cesarstwa oraz organizacji władzy przechodziła wówczas okres postępującej erozji, któremu towarzyszył narastający napór zarówno ze strony Germanów jak i ze strony formującego się wówczas na gruzach monarchii partyjskiej Imperium Sasanidów.

Jako, że w naturalny sposób uważało się ono za następcę państwa Persów, musiało trafić na kurs kolizyjny z Cesarstwem. Dodatkowo, w samym Rzymie, coraz większym wpływ na wybór oraz niekiedy dość drastycznie przebiegającą zmianę władców miało wojsko. Cesarze natomiast, zawdzięczając wojsku władzę oraz uzależnione od utrzymania się u steru państwa życie, musieli realizować politykę zaspokajania potrzeb żołnierzy. Niosło to za sobą ogromne wydatki. Państwem wstrząsały ciągłe uzurpacje i wojny domowe. Efemeryczni uzurpatorzy tacy jak Emilian[5] czy Mariusz[6] przejmowali władzę by zaraz zginąć. Sytuacja ta znajdowała odbicie w polityce monetarnej kolejnych cesarzy i prowadziła nieuchronnie do spadku wartości monety obiegowej oraz narastania zjawiska tezauryzacji. Wyrazem tego zjawiska jest duża ilość monet cesarzy takich jak Maksymin I Trak[7] czy Gordian III[8], pojawiających się w znaleziskach i trafiających w ten sposób na rynek numizmatyczny.
Podstawową jednostką monetarną w Imperium Romanum już od czasów Republiki był denar. Od reformy przeprowadzonej za czasów Nerona[9] denar ważył około 3,4 g i zawierał szacunkowo 93% srebra. Denar był równowartością 4 sesterców, 8 dupondiusów albo 16 asów. Aureus, po reformie Nerona ważył około 7,28 g i był bity niemalże czystego złota. Miał wartość 25 denarów. Lwią część wydatków Cesarstwa Rzymskiego stanowiły koszty utrzymania armii. Obecnie szacuje się, że mogły one wynosić nawet pomiędzy 60 a 70% budżetu państwa.

Mając powyższe na względzie, żeby zobrazować wzrost wydatków Imperium, który m.in. w związku z ciągłymi wojnami nastąpił w III w., warto posłużyć się wiec kosztami utrzymania armii, w kontekście podwyżek wynagrodzenia żołnierzy. Septymiusz Sewer[10], który zdobył władzę po wojnie domowej, walcząc w niej z Pescenniuszem Nigrem[11], a po jego wyeliminowania z Klodiuszem Albinem[12], podniósł znaczącą żołd legionistów. Posługując się dzisiejszą terminologią, moglibyśmy uznać, że zmierzył się w ten sposób z presją płacową ze strony wojska. Biorąc pod uwagę, że jako jeden z nielicznych w III w. cesarzy zmarł najprawdopodobniej śmiercią naturalną, podjęte przez niego działania były skuteczne.
Wysokość żołdu do czasów Septymiusza Sewera, była stabilna przez niemal 100 lat, to jest od podwyżki mającej miejsce za Domicjana i wynosiła 300 denarów. Septymiusz Sewer według informacji przekazanych przez historyków podniósł żołd o połowę, czyli jak się przyjmuje do kwoty 450 denarów. Karakalla[13] podwyższył żołd legionisty do kwoty 675 denarów rocznie. Podobnie miała wyglądać podwyżka żołdu w przypadku pretorianów, którzy za czasów Domicjana otrzymywali żołd w wysokości 1000 denarów rocznie, po podwyżce za czasów Septymiusza Sewera otrzymali 1500 denarów rocznie, a za Karakalli ich wynagrodzenie doszło do kwoty 2250 denarów rocznie[14]. Opierając się na powyższych danych przy ocenie wzrostu obciążenia budżetu Cesarstwa, nie możemy oczywiście zapominać, że w wojsku rzymskim służyło wiele formacji, których wynagrodzenie z całą pewnością było zróżnicowane. Dodatkowo, wyższy żołd przysługiwał oficerom. Przedstawione powyższej podwyżki oznaczały w uproszczeniu, że żołd został podniesiony w przeciągu jednego pokolenia, jakie dzieli objęcie rządów przez Septymiusza Sewera oraz śmierć Karakalli, o 100%[15].
Podwyższanie wynagrodzenia wypłacanego wojsku może wskazywać zarówno na rosnącą rolę armii w zapewnieniu stabilności władzy, a zatem konieczność pozyskania względów żołnierzy jak również może być oznaką postępującej inflacji.

Pieniądz kruszcowy, w przeciwieństwie do obecnie powszechnie stosowanego pieniądza fiducjarnego, był nierozerwalnie związany z wartością zawartego w nim metalu szlachetnego. Spadek wartości denara rzymskiego, był powodowany oprócz czynników niezależnych od władzy, takich jak np. konieczność obrony granic imperium, słabsze zbiory czy klęski żywiołowe (które prowadziły do zmniejszenia ilości towaru na rynku oraz drożyzny), również polityką menniczą cesarzy. Władcy dysponujący ograniczonym budżetem, przy braku możliwości uzyskania stabilnego zwiększenia dochodów państwa w wyniku np. zwycięskich wojen, mogli w prosty sposób zwiększać ilość pieniądza na rynku za pomocą obniżenia stosowanej stopy menniczej.
W dzisiejszych czasach, w uproszczeniu takie działanie mogłoby polegać na dodatkowej emisji pieniądza, nie znajdującego pokrycia w rezerwach państwa. Na początku suweren, miałby więcej środków na regulowanie zobowiązań i inwestycje. Po pewnym jednak czasie, zwiększenie ilości pieniądza na rynku, bez zwiększenia dochodów państwa, prowadzi do spadku jego wartości w odniesieniu do wartości dóbr konsumpcyjnych, a także spadku zaufania do oficjalnej waluty.
Początkowo polityka monetarna cesarzy nie wpływała zasadniczo na podkopanie zaufania, jakim darzyli pieniądz kruszcowy mieszkańcy Imperium Romanum. Tak długo jak wygląd zewnętrzny monety nie odbiegał zasadniczo od dotychczas znajdującego się w obiegu pieniądza, można było zachować pozory jego stabilności. Realizacja polityki monetarnej w przypadku pieniądza kruszcowego mogła przebiegać zasadniczo dwutorowo. Po pierwsze możliwe było zmniejszanie zawartości srebra w monecie, a po drugie zmniejszenie wagi monet.

Poniżej przedstawiono, jak wyglądało to w przypadku denara. Przyjmuje się, że na początku panowania Septymiusza Sewera, zarówno zawartość srebra w denarze, która wynosiła około 78 % jak i jego waga, były podobne do monet emitowanych pod koniec rządów Marka Aureliusza. Denary emitowane w imieniu Septymiusza Sewera ważyły bowiem 3,14 g, w sytuacji gdy denar bity w latach 170-180 ważył 3,26 g. Różnica wynosiła zatem około 0,1 g. W czasach rządów Karakalli, denar ważył nadal około 3,23 g, jednak próba srebra w denarze wynosiła już 51,32%. Zawartość zatem czystego kruszcu w monecie wynosiła 1,66 g, w sytuacji gdy za czasów Marka Aureliusza denar zawierał 2,58 g czystego srebra[16]. Różnica w wyglądzie samej monety, dla osób posługujących się nią w codziennych transakcjach mogła być niedostrzegalna z uwagi na analogiczną masę. Obniżenie zawartości kruszcu powodowało jednak, że ze srebra znajdującego się w dwóch denarach Marka Aureliusza można było wybić trzy denary Karakalli. Jak pokazała polityka monetarna kolejnych władców, proces obniżania zawartości srebra w denarach był stały. Zdarzało się jednak, że na początku panowania nowego władcy zwiększała się nieznacznie jakość emitowanej przez niego monety, jednakże z czasem wszystko wracało na utarte tory.
Karakalla posunął się jednak o krok dalej, nie poprzestał na obniżeniu zawartości kruszcu w denarze. W 215 r. dokonał swojego rodzaju rewolucji monetarnej, wprowadzając do rzymskiego systemu nową jednostkę, nazywaną obecnie antoninianem[17]. Rzymianie znali już wprawdzie monety o podwójnej wartości i oznaczali je popiersiami władców w tzw. koronie promienistej. Podobnie na awersy antoninianów trafiło popiersie cesarza w koronie radiata, (w przypadku cesarzowych był to półksiężyc lub jego zakończenia przypominające rożki, widoczne u podstawy popiersia).

Polityka monetarna władców wobec antoniniana była podobna jak w przypadku denarów. Z biegiem lat następowało obniżenie wagi monet oraz czystości zawartego w nich srebra. W przypadku emisji Karakalli, antoninian ważył 5,09 g, przy zawartości srebra rzędu 52,15%, a zatem 2,65 g czystego kruszcu[18]. Skoro jednak antoninian miał wartość 2 denarów, powinien zawierać w sobie 3,32 g srebra. Porównując zatem żołd legionisty, który jak już wskazano wyżej, za czasów Marka Aureliusza otrzymywał rocznie 300 denarów, do żołdu legionisty za czasów Karakalli zarabiającego 675 denarów rocznie zauważymy, że pierwszy z nich (odbierając wynagrodzenie w denarze) otrzymywał 774 g czystego srebra rocznie, a drugi 1120,5 g. W przypadku jednak, kiedy żołd wypłacimy w nowej monecie, czyli antoninianach, ten sam legionista będzie pobierał z budżetu Imperium jedynie 894,375 g srebra. Podwyżka żołdu ukazana w taki sposób nie wygląda zatem już tak drastycznie dla finansów publicznych, jak w sytuacji, gdyby antoninian nie został wprowadzony.
Działania takie, jak już zasygnalizowano, po pewnym czasie stają się coraz bardziej zauważalne dla społeczeństwa, co powoduje podkopywanie zaufania do pieniądza kruszcowego. Powyższą sytuację możemy odnieść do polityki monetarnej Rzeczpospolitej Obojga Narodów kiedy to za rządów Jana II Kazimierza emitowano pieniądz podwartościowy – tymfy. Monety te, co nie było tajemnicą, zawierały mniej srebra niż wynikałoby to z ich nominału – 30 groszy. Obecnie przyjmuje się, że wartość srebra w tymfie wynosiła między 10 a 15 groszy. Ludność, zdając sobie sprawę z niższej niż nominalna wartości tymfa, niechętnie przyjmowała zapłatę w tej monecie. Różnica pomiędzy nominałem monety, a zawartością kruszcu prowadziła do powstawania równoległego, odmiennego od nominalnego, kursu wymiany pieniędzy i wzrostu wartości monety dobrej, grubej, w stosunku do monety podwartościowej. Analogiczna sytuacja miała zapewne miejsce w starożytności, kiedy kurs monety złotej, aureusa stawał się coraz wyższy w relacji do denara czy antoniniana. Polityka monetarna kolejnych władców, oprócz napędzania inflacji, prowadziła także do zaniku w obiegu monet brązowych, takich jak asy czy dupondiusy. Skoro bowiem denary (o ile były emitowane przez konkretnego cesarza) oraz antoniniany miały coraz niższą wartość, naturalnym był również spadek nominalnej siły nabywczej brązów. Warto zauważy, że spadek wartości monety srebrnej był tak daleki, że pod koniec panowania Galiena[19], antoninian ważył około 2,64 g oraz zawierał jedynie 6% srebra, tj. 0,16 g kruszcu w monecie.

W zaistniałej sytuacji, spośród brązów[20], najdłużej swoje miejsce w rzymskim systemie monetarnym obronił sesterc, którego emisje miały miejsce jeszcze za czasów Galiena. Widzimy je również w ramach dużych emisji Postumusa[21], w ramach których dochodziło także do przebijania zużytych obiegiem brązów innych cesarzy. Co ciekawe ostatnie większe emisje monety brązowej/miedzianej miały miejsce za Aureliana. Obecnie nie ma jednak pewności, czy były to jeszcze sesterce lub sesterce zredukowane, czy też nowy typ monety, której nazwy nie znamy.
Sytuacja polityczno-gospodarcza Cesarstwa Rzymskiego jak i jakość monet zaczęła się stabilizować za czasów Aureliana[22], który przyłączył do Imperium na powrót tereny oderwane od niego w wyniku buntu Postumusa oraz powstałego na bazie wschodnich prowincji Cesarstwa Palmyry. Reforma monetarna Aureliana, nadaje się jednak na inną opowieść.
opracował Bartłomiej Nowak
[1] Gaius Valerius Diocletianus, cesarz rzymski, który panował w latach 284-305, twórca systemu władzy określanego jako tetrarchia.
[2] A. Krawczuk, Poczet Cesarzy Rzymskich, Pryncypat, Warszawa 1986, s. 343.
[3] Marcus Opellius Macrinus, cesarz rzymski, który panował od 11 kwietnia 217 r. do 8 czerwca 218 r.
[4] Warto odesłać czytelnika chociażby do pracy P. Heather, Upadek Cesarstwa Rzymskiego, Poznań 2007. Dzieło może nie tak przełomowe jak publikacja E. Gibbona, Zmierzch Cesarstwa Rzymskiego, t. 1-2, Warszawa 2017, ale napisane dość przystępnym, ciekawym językiem.
[5] Marcus Aemilius Aemilianus, cesarz rzymski, który panował od lata 253 r. do października 253 r., kiedy został zgładzony w okolicach Spolecjum przez swoich żołnierzy. Co znamienne, woleli oni zabić wybranego przez siebie wcześniej władcę, niż stanąć u jego boku do walki z przyszłym cesarzem Walerianem, dowodzącym wojskami nadreńskimi.
[6] Marcus Aurelius Marius, uzurpator galijski, który doszedł do władzy i utrzymał się przy niej przez kilka miesięcy w 269 r. Według źródeł miał rządzić jedynie przez kilka dni, przeczą jednak temu monety emitowane w jego imieniu, które chociaż sporo rzadsze niż monety Postumusa, są jednak dostępne w handlu antykwarycznym.
[7] Gaius Iulius Maximinus, cesarz rzymski, który panował od marca 235 r. do czerwca 238 r.
[8] Marcus Antonius Gordianus, cesarz rzymski, który panował od lata 238 r. do początków marca 244 r., zmarł w wyniku zarazy lub spisku w czasie wyprawy przeciwko Sasanidom w wieku 19 lat.
[9] Lucius Domitius Ahenobarbus, cesarz rzymski, który panował od 13 października 54 r. do 9 czerwca 68 r.
[10] Lucius Septimius Severus, cesarz rzymski który panował od kwietnia 193 r. do 4 lutego 211 r.
[11] Gaius Pescennius Niger Iustus, cesarz rzymski który panował od kwietnia 193 r. do jesieni 194 r.
[12] Decimus Clodius Albinus, cesarz rzymski który panował od wiosny 193 r. do lutego 197 r.
[13] Marcus Aurelius Antoninus, cesarz rzymski który panował od 196 r. (u boku ojca, później również brata Gety), a następnie, po zamordowaniu z jego rozkazu Gety, samodzielnie od lutego 212 r. do 8 kwietnia 217 r. Został zgładzony w okolicach miasta Karre, z rąk żołnierza straży przybocznej Marcjalisa.
[14] G. R. Watson, Żołnierz Rzymski, Oświęcim 2018, s. 103.
[15] G. R. Warson, op.cit., s. 94.
[16] K. W. Harl, Coinage in the Roman Economy 300 B.C. to A .D. 700, Baltimore 1996, s. 127.
[17] K. W. Harl, op.cit., s. 128.
[18] Ibid., s. 130.
[19] Publius Licinius Egnatius Gallienus, cesarz rzymski, który panował wraz z ojcem, Walerianem od jesieni 253 r. do 259 lub 260 r., a następnie samodzielnie do wiosny 268 r.
[20] Użycie określenia brązy na sesterca oraz jego frakcje jest uproszczeniem. Co do zasady bowiem sesterce i dupondiusy bite były w metalu nazywanym orichalcum, przypominającym stopem oraz barwą mosiądz, a asy były wybijane z miedzi. W literaturze można spotkać się również z informacją, że za czasów Filipa I Araba, zaczęto dodawać od 20 do 25% ołowiu do stopu wykorzystywanego przy wybijaniu brązów (por. K. W. Harl, op.cit., s. 134).
[21] Marcus Cassianius Latinius Postumus, uzurpator galijski, który panował od 260 r. do 269 r.
[22] Lucius Domitius Aurelianus, cesarz rzymski zaliczany do tzw. cesarzy iliryjskich, który panował w latach 270-275.