Aktualności

Polskie odznaki pamiątkowe kawalerii z czasów walk o Lwów w latach 1918-1919.

Pierwsze oddziały konne, podczas walk o Lwów z Ukraińcami w 1918 roku, zostały utworzone już 2 listopada pod dowództwem pchor. Włodzimierza Kmicic-Nieprzewskiego w szkole Sienkiewicza, która była pierwszym polskim zorganizowanym punktem oporu. Oddziały te pełniły funkcje wywiadowcze i łącznikowe. Kiedy na skutek walk znacząco powiększył się obszar miasta kontrolowany przez Polaków, zaszła potrzeba utworzenia oddziału jazdy, jako lotnej rezerwy bojowej, którą można było szybko przerzucać z miejsca na miejsce na najbardziej zagrożone odcinki.

Odznaka „Lotnego Oddziału Karabinów Maszynowych Brygady Lwowskiej”

5 listopada ppor. Tadeusz Michał Nittman zgłosił się do Naczelnej Komendy z pomysłem utworzenia oddziału konnego karabinów maszynowych. Kpt. Czesław Mączyński, dowodzący obroną Lwowa, projekt zaaprobował i na kawałku kartki wydartej z notesu napisał rozkaz utworzenia lotnego oddziału karabinów maszynowych. Wydał także polecenie dla poszczególnych magazynów i komend, aby udzieliły pomocy w organizacji jednostki. Oddział tworzył się obok szkoły Sienkiewicza, pierwszego punktu oporu we Lwowie, w folwarku Zielińskiego, należąc do niej administracyjnie. Taktycznie jednak podlegał bezpośrednio Naczelnej Komendzie. Na samym początku oddział dysponował sześcioma żołnierzami, jednym wozem, dwoma końmi i jednym karabinem maszynowym typu Schwarzlose wz. 07/12. Według relacji Tadeusza Bietkowskiego, jednego z organizatorów oddziału, brakujące konie zostały zebrane z okolicznych łąk koło szkoły Sienkiewicza, a siodła zabrane z poaustriackich magazynów na Dworcu Czerniowieckim. Większość żołnierzy nie miała doświadczenia z końmi i musiała uczyć się fachu ułańskiego od podstaw. Pomimo tego oddział rozrastał się, biorąc już udział w pierwszych walkach – 8 listopada w rejonie ul. Bema i okolicach placu św. Jura, 14 listopada w ataku na dzielnice lwowskie Kleparów i Zamarstynów. 17 listopada, wraz z równolegle utworzonym oddziałem kawalerii „Wilki”, wziął udział w wyprawie poza Lwów do Rzęsny Ruskiej, Domażyra, Kozic, Skniłowa, a 18 listopada zorganizował wypad do Gródka Jagiellońskiego wzdłuż linii kolejowej Lwów-Przemyśl.

21 listopada po przybyciu z Krakowa Wojsk Polskich z odsieczą, oddział nazywany potocznie „lotną maszynką”, należał do grupy południowej, podczas akcji oswobodzenia Lwowa z wojsk ukraińskich.

Po ustaniu walk w samym Lwowie oddział wszedł w skład 1. szwadronu „Wilków” jako pluton KM pod wspólną komendą por. Tadeusza Korab-Krynickiego. W końcu listopada szwadron „lotnej maszynki” dysponował już 60 żołnierzami, 100 końmi i 6 karabinami maszynowymi (3 plutony po 2 KM-y). 

Po oswobodzeniu samego Lwowa, ale w czasie jego oblężenia przez Ukraińców w okresie grudzień 1918 – kwiecień 1919 r. oddział wykonywał zadania patrolowe wokół miasta, rzucany przez dowództwo na różne odcinki, w zależności od potrzeb i zagrożenia. Z powodu odcięcia Lwowa od reszty kraju żołnierze „lotnej maszynki” uzupełniali swoje zapasy, zdobywając je głównie na wrogu.

Wiosną 1919 roku 1. szwadron rozrósł się do rozmiarów dywizjonu, którego dowódcą zostaje por. Zygmunt Dobrzański. Lotny Oddział Karabinów Maszynowych (L.O.K.M.) został nazwany w dywizjonie Szwadronem Karabinów Maszynowych Ułanów Lwowskich. Posiadał on w tym czasie już około 100 ludzi. Szwadron otrzymał też do dyspozycji część koszar przy ul. Łyczakowskiej. Przy oddziale powstał wtedy warsztat rusznikarski, szewski, stolarski i kuźnia, następnie kasa wzajemnej pomocy, izba chorych, czytelnia. Pod kierunkiem podlekarza Stanisława Bietkowskiego, późniejszego projektanta odznaki oddziału, powstaje regularny patrol sanitarny, a później patrol telefoniczno-techniczny.

Wraz z polską ofensywą w kwietniu 1919 r., która miała na celu odblokowanie Lwowa i wyparcie Ukraińców z Małopolski Wschodniej, oddział brał udział w licznych walkach pod Janowem, Winnikami, Sichowem, Dublanami, Prusami, Zaszkowem czy Kulikowem, operując wraz z całym dywizjonem, bądź też samodzielnie jako szwadron.

Dnia 11 maja opuszcza on Lwów, idąc w straży przedniej 5. Dywizji Lwowskiej, w celu odzyskania całej Małopolski Wschodniej. Oddział ten już nie wrócił do Lwowa jako zwarta jednostka, jej żołnierze zostali rozdysponowani pomiędzy inne pułki. Większość z nich wzięła później udział w wojnie z Rosją Sowiecką w 1919-1920 roku.

Docierając do Tarnopola, szwadron liczył już 140 ludzi w stanie bojowym, konno, mając 12 karabinów maszynowych. W kilka dni później osiągnął Zbaraż, zdobywając duże ilości materiału wojennego. Znacznie też poprawiło się w tym czasie wyposażenie szwadronu. Wtedy też Dywizjon zostaje rozdzielony, szwadron zostaje przemianowany na szwadron karabinów maszynowych w 12 pułku ułanów. Następnie zostaje wysłany na dziesięciodniowy rajd kawaleryjski na Wołyń, na tyły wojsk ukraińskich.

12 czerwca wojska ukraińskie przeszły do ofensywy, przełamując linie polskie. Oddział, cofając się, osłaniał odwrót dywizji kombinowanej pułkownika Władysława Sikorskiego. Pod Zgniłą Lipą został okrążony, odcięty od własnej piechoty i uznany przez dowództwo za stracony. Wymknął się jednak z okrążenia, nie tracąc ani ludzi, ani sprzętu, dołączając w końcu do cofających się oddziałów polskich.

Po zatrzymaniu, a następnie przełamaniu ofensywy ukraińskiej, wraz z 3. Dywizją Legionów maszeruje znów naprzód, staczając krwawą walkę pod Sadańcami i docierając w końcu nad rzekę Zbrucz. 28 lipca 1919 roku oddział odszedł z frontu galicyjskiego do kadry 2 pułku ułanów na odpoczynek. Szwadron Karabinów Maszynowych przestał wtedy istnieć jako samodzielna jednostka.

Jesienią 1919 roku powstał pomysł ustanowienia odznaki pamiątkowej oddziału. Pomysłodawcą był dowódca porucznik Tadeusz Michał Nittman. Projekt rysunkowy przygotował podporucznik Stanisław Bietkowski. Odznaka ustanowiona została Rozkazem nadzwyczajnym L.O.K.M. l. 1/1 20 C. Mogli ją otrzymać ci wszyscy, którzy spędzili na linii frontu co najmniej 12 tygodni, w czasie od 5 listopada 1918  do 1 sierpnia 1919 roku. Nosiło się ją na prawej piersi na wysokości trzeciego od dołu guzika ułanki.

Wykonawcą odznak był Eugeniusz Marian Unger, który prowadził swój lwowski zakład grawerski od 1895 roku. Odznaka ma kształt podkowy zwróconej końcami do dołu, na której znajduje się data utworzenia jednostki. Ramiona jej łączy ukośnie nałożona taśma z nabojami do karabinu maszynowego Schwarzlose wz.07/12, używanymi w oddziale podczas działań wojennych. Na taśmie widnieje skrót nazwy oddziału L.O.K.M. W centrum odznaki znajduje się wizerunek Krzyża Obrony Lwowa. Odznaki produkowane były w dwóch wersjach: bez napisów wokół herbu Lwowa na krzyżu oraz z napisem odnoszącym się do obrony Lwowa w listopadzie 1918 roku. 

Odznaka jest sztancowana, wykonana z posrebrzonego mosiądzu, o wymiarach ok. 34 x 34 mm (sam Krzyż Obrony Lwowa o wymiarach 18,8 x 18,4 mm), wybita z różnej grubości blachy (0,7-1mm), w zależności od wersji. Słupek w nich jest miedziany, a nakrętka dla wersji bez napisów miedziana i srebrzona, dla drugiej cynkowa. Obie nakrętki są średnicy 20,7mm z napisem E.M. Unger Lwów.

Zdj. nr 1 i 2: pierwsza wersja odznaki Lotnego Oddziału Karabinów Maszynowych bez napisu wokół herbu Lwowa. Wybita z blachy mosiężnej, srebrzonej,o grubości 1 mm.

Zdj. nr 3 i 4: druga wersja odznaki Lotnego Oddziału Karabinów Maszynowych z napisem wokół herbu Lwowa.Wybita z blachy miedzianej, srebrzonej,o grubości 0,7 mm.

Z zachowanych egzemplarzy zdecydowana większość nie posiada na rewersie odznaki wybitej nazwy wytwórcy oraz numeru. Na zdjęciu nr 6 przedstawiona jest odznaka bez napisów wokół herbu Lwowa z wybitym numerem kolejnym i sygnaturą wytwórcy. Tak, moim zdaniem, wyglądała pierwsza partia zamówionych i wręczonych odznak w 1920 roku.

Zdj. nr 5 i 6: nakrętka występująca na odznace drugiej wersji oraz rewers numerowanej i sygnowanej odznakipierwszej wersji bez napisów wokół herbu na medalionie.

Według wspomnień zamieszczonych w „Słowie Polskim” nr 508 z 1 listopada 1920 roku wynika, że zostało nadanych 80 odznak oficerom i żołnierzom. Aby oszacować wielkość produkcji, trzeba uwzględnić stany osobowe jednostki, doliczając egzemplarze nadane honorowo, jeśli takie były wręczane. Nie można też pominąć odznak zamówionych u producenta przez kolekcjonerów. Według mojej oceny łączna ilość wykonanych odznak obu wersji nie przekroczyła 400 egzemplarzy.

Ciekawe informacje można znaleźć w spuściźnie po Rudolfie Mękickim, kustoszu Muzeum Narodowego im. Jana III Sobieskiego, wykładowcy Politechniki Lwowskiej, znanym polskim kolekcjonerze i projektancie wielu odznak lwowskich tamtego czasu. W „Katalogu zbioru numizmatycznego Rudolfa Mękickiego 1904-1924 we Lwowie”, znajdują się zapiski świadczące o tym, że w marcu 1921 r. pozyskał on odznakę Lotnego Oddziału Karabinów Maszynowych oraz że pół roku później, 30 września 1921 roku, nabył w zakładzie Ungera odznakę L.O.K.M. z napisami wokół herbu.

Ponadto w publikacji „Księga pamiątkowa wydana w dwudziestopiątą rocznicę istnienia Wydziału Lekarskiego Wszechnicy Jana Kazimierza przez członków Wydziału Lekarskiego 1894-1919” na stronie tytułowej znajdują się zdjęcia odznak z okresu obrony Lwowa. Wśród wielu innych jest zamieszczone zdjęcie odznaki L.O.K.M. bez napisów. Książka została wydana we Lwowie w 1920 roku, czyli w czasie, kiedy nadawane były pierwsze odznaki. 

Świadczy to o tym, że wersja bez napisów wyprodukowana była jako pierwsza i jako pierwsza noszona przez członków oddziału. Nie znalazłem materiałów wyjaśniających, dlaczego sztanca do wybicia odznak została przerobiona poprzez dodanie napisów wokół herbu. Czy zaważyły względy estetyczne, czy też ci żołnierze, którzy brali udział w czasie obrony Lwowa w listopadzie 1918 roku, chcieli odróżnić się od tych, którzy wstąpili do oddziału później. Można postawić też tezę, że odznaki z napisami mogły być wykonane z myślą o kolekcjonerach.

E.M. Unger produkował także miniatury odznaki L.O.K.M. Odznaka taka o wymiarach 12,6 x 11,7 mm wybita z blachy mosiężnej, srebrzonej i słupkiem wykonanym już z mosiądzu, a nie miedzi, posiada mosiężną nakrętkę o średnicy 15,3 mm z adresem lwowskim ul. Chorążczyzny 7. Odznaki takie nosiło się zwykle do ubioru cywilnego.

Zdj. nr 7 i 8: miniatura odznaki, awers i rewers

Każdy odznaczony otrzymywał legitymację z podpisem dowódcy oddziału porucznika Nittmana, na której były wpisane: numer nadania, stopień wojskowy oraz imię i nazwisko żołnierza uprawnionego do posiadania odznaki. Na drugiej stronie legitymacji był zamieszczony wyciąg z rozkazu ją ustanawiającego.

Zdj. nr 9 i 10: dokument nr 157 wystawiony dla ułanaKarola Wąsowicza, podpisany przez dowódcę oddziału porucznika Tadeusza Michała Nittmana . Wymiary dokumentu: 140×87 mm. Zbiory Bartłomieja Błaszkowskiego.

Odznaka pamiątkowa „Oddziału Konnego Obrony Lwowa – Wilki”

Kolejną odznaką, która powstała, aby upamiętnić zmagania kawalerzystów tamtego czasu, jest odznaka „Oddziału Konnego Obrony Lwowa – Wilki”.

Już 3 XI 1918 roku komendant Mączyński rozkazał utworzyć oddział konny, który organizował się w szkole Żółkiewskiego pod komendą por. Tadeusza Krynickiego. Ekwipunek potrzebny do zorganizowania oddziału dostarczyła, jak w przypadku „lotnej maszynki”, szkoła Sienkiewicza. Brakujące konie i wozy zostały zabrane z byłych koszar dragońskich na Wulce, ze stajen przy ulicy Kordeckiego i Bema, z magazynów poaustriackich na Dworcu Czerniowieckim oraz ściągnięte z pobliskiej miejscowości Rzęsny Polskiej.

6 listopada oddział składał się już z dwóch plutonów konnych i jednego pieszego. Przyjął nazwę 1. Szwadronu Jazdy Lwowskiej, zwanej też „Wilkami Lwowskimi”. Do ważniejszych działań „Wilków” w tamtym czasie należał wypad 9 listopada do Skniłowa i rozbrojenie ukraińskich chłopów, a także wspólna akcja, wraz z „lotną maszynką” w dniach 10-12 listopada, w okolice Rzęsny Ruskiej, Domażyra, Kozic i Kulparkowa. Od połowy listopada oddziały te walczyły razem, tworząc wspólną już historię.

Odznaka została wykonana wcześniej niż odznaka „lotnej maszynki”. W czasopiśmie Rewja, nr 3 z 23 listopada 1919 roku, jest zamieszczone już jej zdjęcie. Możliwe, że pierwsze nadania odbyły się już w rocznicę wybuchu walk o Lwów w listopadzie 1918 roku. Rudolf Mękicki, projektant tej odznaki, pozyskał egzemplarz do swoich zbiorów od Eugeniusza Mariana Ungera w marcu 1921 roku.

Zdj. nr 11 i 12: odznaka „Wilki” o wymiarach 41 x 30,5 mm.  Zbiory prywatne.

Odznaka ma kształt krzyża o skośnie ściętych ramionach, nad którym znajduje się głowa wilka z rozwartą paszczą. Krzyż obwiedziony jest od wewnątrz perełkami. Wewnątrz krzyża znajdują się napisy odnoszące się do nazwy oddziału i daty oswobodzenia Lwowa. Odznaka wykonana została z żółtego metalu, srebrzona, o wymiarach 41 x 30,5 mm. Została ona wybita z matrycy, na rewersie posiada wybitą sygnaturę z napisem E.M. Unger Lwów. Wręczone egzemplarze posiadały na górnym ramieniu wybity kolejny numer nadania. Według przepisu wydrukowanego na odwrotnej stronie legitymacji, odznakę nosiło się na prawej piersi na wysokości pierwszego guzika w odległości 70 mm. Na zachowanej legitymacji po wachmistrzu Eminowiczu, słowo „prawej” zostało skreślone i w jego miejsce dopisane piórem „lewej”.  Na zdjęciu nr 16 widać odznakę noszoną już na lewej piersi, jak większość odznak pamiątkowych z tego okresu. Co ciekawe, żołnierz ten ma założoną wstążkę z zamienionymi miejscami kolorami. 

Na podstawie spisu żołnierzy należących do oddziału kawalerii „Wilki” zamieszczonym w 3 tomie Obrony Lwowa, wydanym w 1939 roku, oddział ten liczył co najmniej 83 osoby. Zakładając, że nie wszystkich udało się zweryfikować i dodając do ogólnej liczby nadania honorowe, jeśli były, można przyjąć liczbę około 100 wydanych odznak numerowanych. Odznaki bez numerów prawdopodobnie sprzedawane były jako wtórniki bądź na zamówienia kolekcjonerów. Według moich szacunków samych odznak było wykonanych nie więcej jak 200 egzemplarzy.

Zdj. nr 13 i 14: ppor. Tadeusz Krynicki (właśc. Włodzimierz Lucjan Tadeusz Krynicki herbu Korab), dowódca „Wilków” oraz wachmistrz Włodzimierz Eminowicz z odznaką „Wilki” na prawej piersi ułanki.

Zdj. nr 13 i 14: ppor. Tadeusz Krynicki (właśc. Włodzimierz LucjanZdj. nr 15 i 16: dokument o wymiarach 129×82 mm z numerem 29 wystawiony dla wachmistrza Włodzimierza Eminowicza i podpisany przez dowódcę rotmistrza Krynickiego.Zbiory prywatne. Fotografia żołnierza oddziału z odznaką przypiętą do munduru po lewej stronie munduru. Tadeusz Krynicki herbu Korab), dowódca „Wilków” oraz wachmistrz Włodzimierz Eminowicz z odznaką „Wilki” na prawej piersi ułanki.

Odznaka „Koła byłych Ułanów Lwowskich Ochotników z r. 1918-1920”

Koło zostało utworzone w 1935 roku i zatwierdzone reskryptem Starostwa Grodzkiego we Lwowie B.P. 4/55(Stow.) III/35. Członkowie Koła dzielili się na honorowych i zwyczajnych.

Członkami honorowymi mogli zostać wszyscy odznaczeni Krzyżem, Medalem Niepodległości bądź innym odznaczeniem wojennym, na podstawie uchwały Walnego Zebrania Koła na wniosek Zarządu Koła i Rady Dowódców.

Członkami zwyczajnymi mogli zostać żołnierze jednostek kawalerii lwowskiej z lat 1918-1920 wchodzący w skład któregoś z poniższych oddziałów:

  • 1. Oddziału Konnego Obrony Lwowa „Wilki” z listopada 1918 r. (por. Krynicki),
  • Lotnego Oddziału Karabinów Maszynowych z listopada 1918 r. (por. Nittman),
  • 1. Szwadronu Odsieczy Lwowa z 1918 r. (rtm. Kniaziołucki),
  • Oddziału kawalerii „Tatarzy” z r. 1918-1919 (rtm. Dzieduszycki),
  • 1. Dywizjonu Jazdy Lwowskiej z r. 1918 wraz z 1. Szwadronem Karabinów Maszynowych   (por.Nittman),
  • 2. Dywizjonu Jazdy Lwowskiej z r. 1918-1919 (rtm. Krynicki),
  • Jazdy kresowej D.O.E. Małopolski z 1919 r. (rtm. Bieńkowski),
  • 3. Dywizjonu Jazdy M.O.A.O. z 1920 r. (rtm. Krynicki) Detachemant mjr. Abrahama,
  • 1. Dywizjonu Karabinów Maszynowych M.O.A.O. z 1920 r. (por. Nittman) Detachemant mjr. Abrahama,
  • byli kawalerzyści, którzy pełniąc służbę w sztabach grup i dowództw, w których skład wchodziły powyższe jednostki ochotnicze, pracowali tam w działach organizacji lub kierownictwa operacyjnego tych jednostek.

Zdj. nr 17 i 18: awers i rewers odznaki Koła b. Ułanów Lwowskich Ochotników z lat 1918-1920

Koło posiadało również swoją odznakę. Na podkowie zwróconej końcami do dołu znajduje się napis odnoszący się do nazwy Koła, daty utworzenia i działalności poszczególnych  jednostek oraz data utworzenia samego Koła. W podkowę wpisany jest herb miasta Lwowa, pod którym znajduję się krzyż Virtuti Militari, którym miasto zostało odznaczone 22 listopada 1920 roku.

Odznaka została wykonana w mosiądzu srebrzonym przez Władysława Buszka mającego swój magazyn jubilerski przy ulicy Akademickiej nr 6 we Lwowie. Ma ona wymiary 36,6 x 31,9 mm i jest wykonana metodą sztancowania. Słupek wykonany został z mosiądzu, a nakrętka o średnicy 25,1 mm z mosiądzu srebrzonego z dobitym kolejnym numerem. Na podstawie legitymacji koła wystawionej w kwietniu 1939 roku z numerem 111 można przyjąć, że nadanych odznak mogło być nie więcej jak sto kilkadziesiąt.

Zdj. nr 19: nakrętka do odznaki z numerem 56

Zdj. nr 20: legitymacja nr 111 wystawiona przez Koło b. Ułanów Lwowskich Ochotników z r. 1918-1920 Marianowi Opoce z oddziału kawalerii „Tatarzy”

Dnia 11 listopada 1935 roku został zorganizowany we Lwowie I  Zjazd b. Ułanów Lwowskich-Ochotników z 1918-1920 r. Uroczystość, na którą przybyło kilkaset osób, odbyła się przy szkole im. Żółkiewskiego, skąd w listopadzie 1918 roku wyruszyły do walki pierwsze oddziały ochotnicze ułanów lwowskich. Podczas uroczystości została wmurowana na ścianie budynku tablica pamiątkowa oraz nadane kolejne Krzyże Obrony Lwowa . 

Zdj. nr 21: zdjęcie przedstawiające zjazd Ułanów Lwowskich-Ochotników 11 listopada 1935 roku obok Szkoły  im. Żółkiewskiego.

Zdj. nr 22: na zbliżeniu zdjęcia nr 21 widać proporce z nazwami poszczególnych formacji (Tatarzy, Maszynka i Wilki). W tle szwadron honorowy 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich z orkiestrą. Na kolejnym zbliżeniu widoczne są również opaski zjazdowe oraz opaska z napisem „Wilki”.

Opaska ta o szerokości 105 mm wykonana została z zeszytego ze sobą materiału biało-czerwonego z napisem „WILKI” odciśniętym stemplem.

Kolejną pamiątką, związaną z tą okazją, była inna biało-czerwona opaska o szerokości 80 mm z napisem ZJAZD B. UŁANÓW r. 1918-20.

Do czasów obecnych dotrwały nieliczne pamiątki związane z jednostkami kawalerii z lat 1918-1919. Działania wojenne z 1920 roku, II wojna światowa, zmiana granic po 1945 roku i utracenie Lwowa, a także 45 lat dominacji ZSRR we Lwowie i na terenach dzisiejszej Polski nie sprzyjało zachowaniu się i tak już rzadkich w tamtym czasie obiektów.  Te nieliczne, które przetrwały, są pamiątkami opowiadającymi historię dawnych dziejów i przypominającymi ludzi, którzy nie bali się chwycić za broń, by walczyć o wolną Polskę.

Literatura:

  1. Obrona Lwowa1-22 listopada 1918 r. Źródła do dziejów walk o Lwów i Województwa Południowo-wschodnie 1918-1920 tom 1,2,3, Lwów 1939.
  2. Słowo Polskie nr 508, Lwów 1 listopad 1920; Pod znakiem karabinu maszynowego
  3. Jan Partyka, Odznaki Pamiątkowe Obrony Lwowa oraz niektóre z lat 1918-1920, Rzeszów 1998
  4. Mieczysław Wełna, Wojsko Polskie w obronie ziem polskich na wschodzie w latach 1918-1920, Wrocław 2001
  5. Mieczysław Opałek,  Pamiątki Polskie, zeszyt czwarty, Lwów 1920
  6. Semper Fidelis nr 6, Mieczysław Ryszard Filipczak, Odznaki Obrońców Lwowa 1-22 XI 1918, Listopad-Grudzień 1990
  7. Panteon Zeszyt 22, Tadeusz M. Nittman, Lotna Maszynka Ułańska, Lwów-Styczeń 1926
  8. Panteon Polski ,Zeszyty 23,24,25,27 Tadeusz M. Nittman, Lotna Maszynka Ułańska-ciąg dalszy, Lwów-Luty 1926
  9. Gazeta Lwowska nr 259 z 1935 roku.
  10. Rewja, Rok 1,Nr 3 z 1919 roku.